WYPOWIEDŹ POSŁA

Marcin Święcicki wziął udział w debacie

MAJ

09

2012


Punkt 6. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin, ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin oraz niektórych innych ustaw

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedstawiony projekt podniesienia wieku emerytalnego i innych zmian w służbach mundurowych jest projektem umiarkowanym, łagodnym, kompromisowym. Dlaczego jest to projekt kompromisowy?

Po pierwsze, dotyczy on tylko nowo przyjętych do tej służby. Po drugie, zachowuje on odrębny system zaopatrzeniowy dla tych służb, nie wprowadza ich do systemu powszechnego, podczas gdy były takie propozycje, żeby wprowadzić służby mundurowe do systemu powszechnego, w trakcie naszej polskiej dyskusji, a i kiedy patrzymy na rozmaite kraje europejskie, to widzimy, że jest część krajów, których służby mundurowe znajdują się w systemie powszechnym, nawet w Bułgarii czy w Czechach, czy w Szwecji, czy w innych krajach. Po trzecie, ustala się wiek przejścia na emeryturę, który teraz w ogóle nie jest określony, na 55 lat, a więc jest to o dwanaście lat mniej, niż będzie w systemie powszechnym wtedy, kiedy pierwsi emeryci zaczną przechodzić już na emeryturę. Tymczasem mamy szereg krajów, niektóre z nich już wymieniłem, takich jak Szwecja, ale również Austria, Belgia, Finlandia, Grecja, Holandia, gdzie wiek emerytalny dla służb mundurowych wynosi 60, 65 lat, a nawet dochodzi do 67 lat. Niestety opozycja, która proponowała nie wprowadzać określenia wieku nawet na 55 lat, nie potrafiła nam wyjaśnić, dlaczego polski żołnierz, polski policjant, polski wojskowy za trzydzieści czy dwadzieścia pięć lat, kiedy te przepisy znajdą zastosowanie, nie będą w stanie pracować do 55.

roku życia, podczas gdy już dzisiaj w szeregu krajów pracują do 60. czy 65. roku życia. Dlaczego w Polsce za dwadzieścia pięć czy trzydzieści lat oni nie będą w stanie do 55. roku życia pracować, tego nam nikt nie wyjaśnił.

Kolejna odmienność korzystna dla służb mundurowych polega na tym, że mogą sobie wybrać ze swojej służby jako podstawę emerytury dziesięć najlepszych lat. Przypominam, że w systemie powszechnym podstawa opiera się na wszystkich latach, w których pracujemy. Są tam lata dobre i złe. Są lata, kiedy mało zarabiamy i płacimy niską składkę, i są lata, kiedy dobrze zarabiamy, ale emeryturę wylicza się na podstawie całego uzbieranego tzw. kapitału, również z tych słabszych okresów.

Wreszcie następna bardzo ważna sprawa, a mianowicie to, od czego się wylicza tę emeryturę. Otóż stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do płacy – o tym była już mowa – wynosi w systemie powszechnym dzisiaj około 55% i będzie się stopniowo obniżać, nawet do 31, 35%, jeśli nie wprowadzimy podniesienia wieku emerytalnego w tym systemie. Ale jeżeli nawet wprowadzimy tę podwyżkę, to stopa zastąpienia będzie wynosić 40–45%. Natomiast w służbach mundurowych już w punkcie wyjścia będzie stopa zastąpienia, troszkę inaczej liczona, ale to daje pewne wyobrażenie, 60-procentowa. Natomiast po przepracowaniu dodatkowych pięciu lat ponad minimalny staż pracy ta stopa wyniesie aż 75% Tak więc to kolejny gest w kierunku służb mundurowych.

Z tych wszystkich względów uważam, że te służby mają szczególną sytuację. Podnoszony był tutaj problem, jak to jest ważne – opozycja nie chciała się na to zgodzić, proponowała rozmaite wyjątki, zniżki, niedoprowadzanie do tej podwyżki, ustalania wieku emerytalnego czy podwyższania wymaganego stażu pracy do 25 lat, tłumacząc to potrzebami obronności kraju, trudnościami tej służby, narażaniem życia. Wszystko to są bardzo cenne i ważne argumenty, ale chciałbym zwrócić uwagę, że one dotyczą tych, którzy pracują w tych służbach. Pracującym trzeba podwyższać pensje, trzeba dawać im dodatki za ryzyko, a niekoniecznie już emerytom. Już dzisiaj jest tak, że np.

w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych liczba pobierających emerytury z tytułu pracy dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – służby graniczne, policja itd. – jest mniej więcej podobna do liczby tych, którzy tam pracują. Gdybyśmy nie zmienili tego systemu przez następne lata, liczba emerytów byłaby większa niż liczba pracujących. Czy od tego poprawia się nasze bezpieczeństwo? A, proszę państwa, budżet jest jeden.

Lepiej wydać więcej na młodych ludzi, którzy idą do tej służby, na ich motywację – oni potrzebują pieniędzy, zakładają rodziny, mają dzieci, ryzykują swoje życie – na ich pensje, niż pomnażać, powiększać przywileje emerytalne, które oznaczają skonsumowanie tych samych środków w tych samych resortach płaconych przez tych samych podatników. Tak więc nie jest tak po prostu. Nasza obronność będzie zależała od tego, ile zapłacimy pracującym policjantom, żołnierzom, służbom granicznym, a nie emerytom. I wreszcie ostatnia sprawa. Proponowano rozszerzenie tego systemu emerytur na inne służby, na służby celne w szczególności, lotniskową służbę ratowniczo-gaśniczą itd., czyli wyjęcie ich z systemu powszechnego i obniżenie dla nich rozmaitych wymagań uprawniających do pobierania emerytury.

Byłby to krok w odwrotną stronę niż ta, w którą idą te wszystkie reformy, krok, który ze względów również technicznych nie pasuje do ustawy, jaką rozpatrujemy, a więc dotyczącej wyjątkowych mundurowych służb, a nie systemu powszechnego, i dlatego nie mogło to być rozpatrywane i włączone do pracy. Klub Platforma Obywatelska ze względu na to, że jest to projekt, który będzie umacniał naszą obronność, racjonalizował wydatki publiczne, zapewniał większą efektywność, w dalszym ciągu zachowując uprzywilejowaną, nie waham się tego powiedzieć, sytuację tych służb, popiera przedłożenie Komisji Nadzwyczajnej. Dziękuję bardzo.

(Oklaski)