WYPOWIEDŹ POSŁA

Marcin Święcicki wziął udział w debacie

LIS

30

-0001


Punkt 9, 10, 11. porządku dziennego: Sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa, Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych przez Skarb Państwa oraz sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2011 roku

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie będę się może odnosił do szczegółów tego budżetu, ale chciałem się odnieść do niektórych głosów, które padały na tej sali, między innymi do wypowiedzi przewodniczącego Palikota, który zaprezentował bardzo oryginalne metody leczenia gospodarki światowej, gospodarki polskiej i za głównego winowajcę kryzysu finansowego uznał rynki finansowe. Otóż trzeba powiedzieć, co to są te rynki finansowe i kto w nich uczestniczy. Głównymi uczestnikami rynków finansowych są fundusze: emerytalne, ubezpieczeniowe, inwestycyjne.

Są to oszczędności wielu milionów ludzi i byłoby naprawdę znakomicie, gdyby na przykład te fundusze emerytalne po 25% rocznie zwiększały swe wartości. Niestety tak nie jest, bo akurat jeśli chodzi o Polskę, to one mogą się bogacić tylko o 5% rocznie, tyle wynosi oprocentowanie, rentowność naszych obligacji. Jest to duże osiągnięcie tego rządu, że w tym wskaźniku, który odzwierciedla wiarygodność gospodarki kraju, wiarygodność jego polityki, jego perspektywę, Polska uzyskuje stałą poprawę i coraz mniej płacimy za pożyczone pieniądze, mniej niż w tej chwili płacą Włochy czy Hiszpania, czy wiele innych krajów spoza strefy euro. Drugą taką dziwną receptą pana Palikota było wskazanie na to, żeby bank centralny mógł bezpośrednio pożyczać pieniądze budżetowi. Otóż to jest stara recepta, jeszcze z PRL-u, drukowania pustych pieniędzy, na szczęście mamy to zakazane w konstytucji, w art.

220, tak że mam nadzieję, że do zmiany konstytucji tutaj nie dojdzie, a jest to po prostu zabezpieczenie nas wszystkich przed groźbą inflacji, przed groźbą pożyczania pieniędzy z przyczyn politycznych. Owszem, rząd może pożyczać, ale od tych, którzy wierzą mu, którzy są gotowi uznać go za wiarygodnego pożyczkobiorcę, a nie pod presją polityczną czy jakimiś innymi kalkulacjami politycznymi od banku centralnego. Niech nas ręka boska broni od tego, żebyśmy znosili ten przepis w konstytucji i chronili się w ten sposób. Kolejną uwagę chciałbym odnieść do programu konwergencji, programu nadmiernego deficytu, w którym Polska rzeczywiście się znalazła w okresie kryzysu. Otóż, proszę państwa, od 2009 r.

w programie nadmiernego deficytu znalazły się właściwie prawie wszystkie kraje Unii Europejskiej, poza trzema, Estonią, Szwecją i Luksemburgiem. Nawet Niemcy, Wielka Brytania, Francja, wszystkie te kraje wpadły w nadmierne zadłużenie.

(Poseł Maria Zuba: Ale nie Polska.)

One też były poza. Tamte kraje też były poza, pani poseł, wszystkie te kraje były poza, ale w okresie kryzysu wpadły w procedurę nadmiernego deficytu…

(Poseł Maria Zuba: Polska była już poza.)

Nie jest to zjawisko nadzwyczajne, natomiast jest rzeczą dobrą, że wzrost naszego zadłużenia jest stosunkowo mniejszy, niż w innych krajach i rzeczywiście, jak tutaj minister Rostowski słusznie powiedział, jesteśmy jednym z sześciu krajów, w którym relacja długu do PKB ulega zatrzymaniu. Proszę państwa, następna rzecz, o której tutaj była mowa, to jest sprawa Międzynarodowego Funduszu Walutowego i pożyczki dla niego. Właściwie już bardzo wiele aspektów było tutaj przedstawionych, ale chciałbym jeszcze o jednej rzeczy powiedzieć, o której nie było mowy. Nam powinno zależeć na tym, żeby Międzynarodowy Fundusz Walutowy miał możliwości działania, dlatego że jest to jedyna czy jedna z nielicznych instytucji światowych, które mogą oddziaływać na stabilizację gospodarki w świecie, które mogą ratować finanse krajów zagrożonych, stawiając im określone warunki naprawy tych finansów. Powinno nam zależeć, bo nasza gospodarka jest zależna od gospodarki światowej, od tego, jak inne kraje funkcjonują.

Im większy chaos na świecie, im więcej krajów będzie zagrożonych upadkiem i bankructwem, tym oczywiście gorzej dla naszego eksportu, dla wielu tysięcy miejsc pracy, które istnieją tylko dzięki temu, że jest eksport do innych krajów. Tak więc powinno nam zależeć na umacnianiu możliwości działania Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a szczególnie w taki sposób, powiedziałbym, mało kosztowny, jak przesunięcie naszych rezerw z jednych instytucji, z jednych walut, do tej wiarygodnej instytucji, jaką jest Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Proszę państwa, wszyscy tu mówili, nawet opozycja właściwie przyznawała, że jest wzrost gospodarczy, z roku na rok, że jesteśmy tą zieloną wyspą, przy wszystkich tych problemach, ale ciągle powstaje pytanie, na ile to jest szczęście, na ile to jest zasługa tego rządu, na ile to jest zasługa rozmaitych naszych instytucji, na ile to są jakieś czynniki od nas niezależne. Jest to na pewno zbiór rozmaitych elementów: i dewaluacja złotego się do tego przyczyniła i mocny nadzór finansowy w Polsce, że jednak u nas te banki nie potrzebowały dokapitalizowania i procedur naprawczych, i również limit konstytucyjny, uniemożliwiający wzrost zadłużenia ponad 60% PKB, który jest oryginalnym, polskim osiągnięciem i to działa na nas bezpośrednio, powiedziałbym, że chronimy się przed przekroczeniem tego limitu czy nawet progów oszczędnościowych, ale również działa to na tych wszystkich, którzy pożyczają nam pieniądze, bo oni wiedzą, że Polska ma taki limit nałożony, że Polska nie popełni jakiś szaleństw i będzie ostrożna z zadłużaniem kraju, w związku z czym można Polsce pożyczać na dobrych warunkach. Była też mowa o rozmaitych sposobach sięgania do oszczędności budżetowych, zacieśniania tego deficytu budżetowego, ale musimy sobie też zdawać sprawę, że natrafiamy tu na pewną granicę, na pewien limit.

Już nie da się, była reforma OFE, jest presja na samorządy, jest obok tego fundusz drogowy, mówiono tu o rozmaitych problemach socjalnych znajdujących się w stanie dużego napięcia, finansowaniu kultury, nauki, zgoda, wszystko to zgoda. Dlatego jeśli chcemy utrzymać stabilną pozycję Polski, jeśli chcemy utrzymać dobrą perspektywę, wiarygodność i również wzrost gospodarczy, to musimy też myśleć o przyszłych reformach, musimy myśleć o prywatyzacji, o reformie KRUS-u, o reformie Karty Nauczyciela, o reformach w innych dziedzinach naszych wydatków po to, żeby tę stabilność i dobrą perspektywę na tle innych krajów w tej relatywnie bardzo niestabilnej sytuacji zachować. Dlatego uważam, że wykonanie tego budżetu świadczy

(Dzwonek)

, że jesteśmy na dobrej drodze, obyśmy ją kontynuowali bardziej intensywnie. Dziękuję bardzo.

(Oklaski)